To świetna przygoda! W amerykańskich parkach narodowych dzieciaki mogą się stać prawdziwymi strażnikami i razem z rodzicami udać się na patrol po terenie parku. Dostają wtedy specjalne zeszyty z ćwiczeniami, które muszą wykonać w czasie swojej wyprawy, mają też mapy z zaznaczonymi dodatkowymi miejscami, które w czasie zwykłej wycieczki zazwyczaj się omija, a są warte odkrycia. Po zaliczonym patrolu dostają odznakę „rangera”. Ja też mam kilka takich. Zgadza się, jestem rangerem!